To nałóg, narkotyk, który wciąga i pochłania bez reszty. Włada duszą, umysłem i nie pozwala o sobie zapomnieć. Popycha do szukania co raz to kolejnych wrażeń. Mam tak z książkami. To moje uzależnienie. Mogłabym chodzić z tym hasłem wymalowanym na czole. Już od samego zapachu papieru książkowego dostaję palpitacji serca. Choć często też czytam na kindle. Czytanie i pisanie jest dla mnie jak oddychanie. Jak by mi ktoś uniemożliwił wykonywanie  ...