Ludzie uważający się za kulturalnych zachowują się jakby wyszli z rynsztoka „Kurwy” atakują z każdej strony. Słyszę je kiedy idę chodnikiem wzdłuż ulicy, nie umykają moim uszom w pracy czy nawet podczas obcowania z szeroko pojętą kulturą masową. Polacy nagminnie przeklinają. Im starsza jestem tym mniej rzucanie na lewo i prawo wulgaryzmami postrzegam w kategorii fajności. Poniekąd dlatego, iż sama nigdy nie należałam do osób lubujących się w  ...