Uff…Nie używałam kompa przez jakiś czas i zastanawiałam się czy ja będę jeszcze umiała się poruszać w miarę szybko po klawiaturze czy też będę robić pauzy pięcio sekundowe, zastanawiając się gdzie jest choćby literka „a”. Miałam przerwę, ponieważ byliśmy na wakacjach. Nie jest jednak tak źle i palce śmigają na klawiaturze.

Po moich wakacjach śpieszę donieść Ci coś ważnego. 

Meksykańskie relacje z kuzynostwem

Mamy przyjaciela w Meksyku. Ten Meksyk jest dla mnie zadziwiającym krajem. Zupełnie innym niż Polska, zupełnie innym niż kraje europejskie. Kiedyś go odwiedziliśmy i miałam przez kilka tygodni okazję poczuć na własnej skórze tę inność. Nie będę Ci opisywała w detalach każdej różnicy między nimi a nami, bo to temat na inny wpis, ale skupię się na ludziach. Nasz meksykański przyjaciel- Arturo ma zawsze na twarzy uśmiech od ucha do ucha. Z daleka go poznam po tym bananie. Zawsze, gdy nas widzi,   wyprzytula, poklepie po ramieniu, uraczy dobrym słowem a człowiekowi od razu robi się lepiej na duszy. Przy nim aż chce się żyć! 

Gdy pojechałam kilka lat temu do Meksyku, przekonałam się, że jego rodacy też  tacy są. 

Wyobraź sobie, iż podczas tej naszej meksykańskiej wyprawy nasz przyjaciel poznał nas wówczas ze swoimi rodzicami. Ci starsi ludzie tak nas wyprzytulali na  powiatanie, że w kościach aż  nam trzeszczało.Tymczasem wogóle nas nie znali! Nie wiem jak ty, ale ja uwielbiam takich ciepłych ludzi. I wiesz co ? Dzięki podobnemu stylowi bycia, otwartości, uśmiechowi Meksykanie mają niesamowite relacje. Budują relacje w rodzinie. Oni się często w tych rodzinach spotykają, robią imprezy. Nie chodzi o to, że zapraszają na  obiady niedzielne tylko np. rodzeństwo, ale także swoje kuzynostwo i biesiadują do rana.

Wiesz, że Arturo wyprawiając urodziny dla swoich dzieci, zaprasza na nie 100 osób! U nas na tyle osób robi się wesela. A u nich przybywa tyle rodziny. Widziałam, czułam to pod skórą i przez skórę, że oni z tych relacji czerpią niesamowitą moc i szczęście. Z relacji z kuzynostwem też. W tym po części tkwi sekret wiecznego uśmiechu Meksykanów, chociaż wcale nie należą do najbogatszych nacji na świecie. Widać pieniądze nie dają takiego szczęścia co dobre ralacje.

 

Relacje z kuzynostwem po polsku

Do rzeczy jednak bo ja dziś nie tylko o meksykańskich, ale włoskich wakacjach chcę Ci opowiedzieć. Sama mam kuzynostwo i bardzo lubię podtrzymywać z nimi relacje. W rodzinie mojego męża też panują takowe zwyczaje (dobrze się dobraliśmy😉).

Oprócz mojej siostry rodzonej, mam dwie siostry cioteczne, czyli córki siostry mojej mamy. Rodziny meksykańskiej to my z tego nie stworzymy bo jest nas za mało, ale też jest fajnie. Moje siostry mają już duże dzieci, więc pokaźna rodzina i u nas się z tego zrobiła. Spotykamy się nie tylko podczas świąt, ale też  czasemw niedziele mimo, iż nie mieszkamy w jednej miejscowości.

W tym roku postanowiliśmy się wybrać wszyscy na duże włoskie wakacje. Spędziliśmy wspólnie uroczy czasA w zeszłym roku gdy mieszkałam w Pradze,one bawiły u mnie.

Zdradzę Ci jeszcze jedno.To moje kuzynostwo jest bardzo gadatliwe. Gdy mój synek przebywa nimi kilka dni, od razu zasób słownictwa mu się poszerza. A rodzice na placu zabaw dziwią się później, iż jeszcze  nie skończył dwóch. Krótko mówiąc, dzieciom dobrze robi przebywanie w tak rozgadanym gronie. 

Mam nadzieję, iż spodobał Ci się ten wpis. Jeśli chcesz mieć ze mną bardziej osobisty kontakt, możesz zapisać się na newsletter. Wyślę Ci od siebie  co jakiś czas list, który Cię zmotywuje  do działania ale i da do myślenia. Chcesz być ze mną w kontakcie? Bo ja bardzo, z Tobą moja Droga Czytelniczko. Wystarczy, że klikniesz niżej. Czeka tam też na Ciebie prezent ⬇⬇⬇

TAK, ZAPISUJĘ SIĘ

You Might Also Like

Minimalizm w relacjach to porażka

Czasem warto jest rozmawiać

5 sposobów na to aby małe dzieci nas szybko posłuchały