Ty jesteś swoim najlepszym rzecznikiem prasowym

W każdej pracy, niezależnie czy  jesteś na etacie czy na własnej działalności, zarabiasz na swoje nazwisko i budujesz wizerunek.

„-To nie leży w zakresie moich kompetencji. Proszę zgłosić się z tym problemem do koleżanki”- nie  raz i nie dwa słyszeliśmy takie zdanie stojąc przy okienku w banku czy w urzędzie. Zdezorientowani, zagubieni i odprawieni z kwitkiem. Tak czujemy się z zderzeniu z instytucją, która stosuje zasadę oddalania od siebie trudnych zadań czyli tzw. spychologii. A tę instytucję tworzą ludzie, których spotykamy twarzą w twarz a często ich sobie zapamiętujemy.

Mój pr

Kiedyś, przygotowując research do artykułu dziennikarskiego, zdarzyło mi się zadzwonić do pewnego wojewódzkiego inspektoratu sanepidu. Jako dziennikarz skierowałam swe pierwsze kroki do rzecznika prasowego. Odebrała bardzo miła pani i oznajmiła mi, że zakres informacji, o których przekazanie proszę leży co do zasady w kompetencji powiatowego inspektoratu sanepidu. Po chwili milczenia dodała jednak, że ona mi pomoże, porozumie się z jednostką niższego rzędu i przygotuje mi za kilka godzin dane, o które proszę.

Jakie było moje pozytywne zaskoczenie gdy to usłyszałam? A pani rzecznik prasowa, wyczuwając moje zaszokowanie, grzecznie dodała -Robię to dlatego, iż wiem, że pracuję na markę mojego nazwiska a nie tylko na pr tej instytucji- powiedziała. Oniemiałam. Usłyszałam zdanie, które powinno być kwintesencją relacji międzyludzkich, budowania długofalowych stosunków gospodarczych w biznesie, w pracy czy w rodzinie.

Ludzi spotykasz dwa razy

Jest takie piękne niemieckie przysłowie. Nasi sąsiedzi z zachodu powtarzają, że w życiu ludzi spotyka się dwa razy. Co oznacza ni mniej ni więcej, że nie możesz być pewnym, że gdy palisz za sobą mosty, pokłócisz się z kimś na zabój czy nawymyślasz mu od najgorszych to nie spotkasz go już nigdy więcej. Być może osobę, na którą kiedyś nakrzyczałeś w autobusie, zobaczysz ponownie na rozmowie kwalifikacyjnej starając się o pracę. Być może mężczyzna, z którym kiedyś miałeś stłuczkę i nazwałeś go „ślepym idiotą ”będzie twoim klientem.

W życiu nigdy nic nie wiadomo. Ludzkie ścieżki splatają się w sposób, o którym filozofowie nie śnili. Dlatego wychodzę z założenia, iż czasem lepiej ugryźć się w język i powiedzieć mniej niż za dużo gorzkich słów.

Wielkim sprawdzianem tego jaką marką jesteś jest nie tylko komunikacja bezpośrednia. W świecie internetu czy mediów społecznościowych o naszej klasie świadczy też to jak odpowiadamy na miale czy na telefony. Bo zrozumiałe jest, że jak ktoś do nas dzwoni to możemy nie odebrać bo np. siedzimy na spotkaniu. W dobrym tonie jest jednak oddzwonić. Nawet wówczas gdy widzimy na wyświetlaczu telefonu nieznany numer. Oddzwonienie jest tym bardziej wskazane jeśli prowadzimy firmę. Świadczy o tym, że  zależy na na kliencie, że szanujemy go.

Zauważyłam, iż ludziom pracującym na etacie chce się często mniej. Wychodzą z założenia, że czy się siedzi czy się leży to i tak kasa na koniec miesiąca się należy. Toteż nie dziwią mnie już sytuacje gdy etatowy pracownik firmy, która jest twoim klientem, odpowiada na miale po kilku dniach. To i tak jest często szczyt luksusu, gdyż etatowcom zdarza się na wiadomości elektroniczne nie odpowiadać wogóle. I Ty nie wiesz czy odbiorca dostał twą wiadomość, czy wpadała mu do spam-u czy też poszła w wirtualny niebyt.

Nie twierdzę, że wszyscy tak robią. Są wyjątki. Tak samo jak nie uważam, aby osoba prowadząca własną firmę miała opanowaną komunikację wirtualną do perfekcji. Jej się po prostu tylko więcej chce bo wie, że  m.in.od  tego czy zadowolony jest klient zależy jej zarobek.

To jak zachowujesz się wobec klientów firmy, w której jesteś zatrudniony na etacie, świadczy nie w pełni o twoim pracodawcy, ale o Tobie. Czy to jednak pracując dla kogoś czy u siebie  odbieramy maila wypadałoby to potwierdzić, podziękować za otrzymane informacje. Nawet jeśli nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć od razu na pytanie, którego autor maila zadał nam w wiadomości.

Na tym polega m.in. konstruowanie naszej osobistej marki, tworzenie długotrwałych relacji biznesowych, budowanie zaufania. Dobrze prosperujący biznes powstaje latami. Jego podstawą jest długodystansowe spojrzenie i wytrwałość. Ludzi należy traktować z szacunkiem bo nie wiadomo kiedy ponownie spotkamy się z nimi.

Manipulowanie, poniżanie innych, kłamanie to osłabianie samego siebie. Prowadzi na manowce. Bo może przy takim podejściu da się zrobić szybką kasę, pocwaniaczyć, ale na dłuższą metę  doprowadzi do upadku największych graczy na rynku.

Budowanie mojej marki osobistej rozpatruję w kontekście zadawanego sobie nieustanie pytania. Otóż co chciałabym aby drugi człowiek wyniósł ze spotkania ze mną ? A życzyłabym sobie aby być dla innych źródłem dobrej energii, entuzjazmu, inspiracji życiowej i zawodowej