Czas na Ziemi

Twój Czas na budowanie relacji z ludźmi

All Posts By:

Kasia Nowosielska

FELIETON, MOTYWACJA

Pościg po Francji

Za oknem szaro, buro i ponuro. Dzień  jest tak krótki i pochmurny, że miesza się z nocą. Na biały śnieg, rozświetlający krajobraz, raczej perspektyw nie ma. Dobrze, że przynajmniej nie mrozi. W takie dni najchętniej wracam myślą do lata, do urlopu i w wyobraźni ogrzewam się  promieniami wakacyjnego słońca. Urlop w 2015, kończącym się roku, miałam bardzo ciekawy. Tym razem spędziłam go w Europie. W południowej Francji i południowej Hiszpanii.  ...

FELIETON

Teatry prywatne lepsze niż publiczne

  Być może będzie to zaskakujące, ale lubię listopad. Rozsmakowuję się w tym szarymi deszczowym miesiącu kiedy to noc staje się dłuższa niż dzień. Przyczyną radości mej są sztuki  teatralne, w jakie listopad obfituje. W końcu człowiek nie samym chlebem żyje i w listopadzie może spokojnie udać się do teatru nie bacząc na to, że słoneczne popołudnie wzywa do przejażdżki rowerowej. W listopadzie moje oczy ujrzały dwie komedie wystawiane na  ...

FELIETON

Człowiek sam siebie zniszczy

Przed kilkoma dniami miałam okazję prowadzić debatę w „Rzeczpospolitej” na temat żywości modyfikowanej genetycznie, czyli GMO. Fakt, że produkty GMO są tak powszechne na pólkach sklepowych a my codziennie wkładamy je do koszyka, napawa mnie lękiem. Wszystko przez to, że GMO jest wielką niewiadomą. Naukowcy spierają się o efekty jakie przyniesie ludzkości żywność powstała na bazie organizmów modyfikowanych genetycznie. Jedni wskazują, że GMO  ...

FELIETON, RELACJE

Kultura, nie religia jest przeszkodą

  Zamachy jakie miały miejsce w ostatni piątek we Francji to nie to samo co wydarzyło się 11 września 2001 r. w Nowym Yorku. Są to owszem ataki terrorystyczne, w wyniku których śmierć poniosło mnóstwo niewinnych ludzi, ale  podłoże tych wydarzeń  jest nieco inne. O ile bowiem wykonawcami zamachów Stanach były prawdopodobnie osoby z zewnątrz USA o tyle  zamachowcami w Paryżu byli m.in. obywatele Francji. Potomkowie imigrantów, którym  ...

FELIETON

Warszawa – serce wyrwane narodowi

Warszawa – serce wyrwane narodowi Jestem właśnie świeżo po lekturze książki Piotra Zychowicza pt „Obłęd 44”. Rzecz jasna traktująca o powstaniu warszawskim. Książka bardzo mnie poruszyła i dała dużo do myślenia. Nie dlatego, że Piotr Zychowicz opisuje w niej krwawe walki w powstaniu. Takich scen jest w książce nie wiele. Publikacja trafiła do mojego serca z raczej z tego względu, że dowodzi, iż nieporozumienia oraz kierowanie się w  ...

RELACJE, WIZERUNEK

Słuchajmy się wzajemnie

Mowa jest srebrem, milczenie złotem. To banalne powiedzenie, ale jakże trudno identyfikowalne w codziennym życiu.Ludziom bardzo łatwo przychodzi użycie aparatu mowy.Bardzo ciężko zaś zastosować w praktyce aparat słuchu. Nie  lubimy polityków bo się kłócą i przekrzykują. Rozmawiają w bardzo charakterystyczny sposób. Grupa polityków siedząca w studiu telewizyjnym łamie wszelkie zasady komunikacji. Jedna osoba mówi podczas gdy druga nawet nie  ...

FELIETON

Oczarowana Boznańską

„Obrazy moje wspaniale wyglądają, bo są prawdą, są uczciwe, pańskie, nie ma w nich małostkowości, nie ma maniery, nie ma blagi”- pisała o  sobie polska malarka, niejaka Olga Boznańska. Z tymi słowami można było się zmierzyć odwiedzając Muzeum Narodowe w Warszawie, gdzie jeszcze tylko do maja  trwała wystawa ok. 150 prac malarki, zaliczanych do ścisłego grona najwybitniejszych artystek europejskich. I ja tam byłam, rozkoszowałam moje  ...

RELACJE, WIZERUNEK

Czasem warto jest rozmawiać

„Polak jeden drugiemu za ch… pomoże. Oni tylko zazdrościć potrafią. Ewentualnie czasem jakieś powstanie zorganizują”- tak mniej więcej brzmiała sekwencja  bohatera granego przez Tomasza Kota w filmie „Disco polo”, jak miałam wczoraj przyjemność obejrzeć.  Nadmienię tylko, że Tomasz Kot  wcielał się w postać „prawdziwego Polaka” a jego wypowiedź   też była jakże prawdziwa. Nie o filmie będzie  ...

FELIETON

Mleko i miód w kinie

Tak, jestem kinomaniakiem. Muszę się do tego przyznać. Jestem uzależniona od X muzy. A gdy nie jestem w kinie przynajmniej raz w tygodniu  to czuję olbrzymi dyskomfort psychiczny. Kino to dla mnie magia, możliwość  przeniesienia się dzięki dużemu ekranowi w zupełnie inny wymiar. Uwielbiam ten moment gdy gaśnie światło, zaczynają się napisy początkowe a ja zapominam o całym świecie i daję się porwać wyobraźni reżysera, scenarzysty i aktorów.  ...