No przyznaj ile razy to słyszałaś? Skończ studia, wyjdź za mąż. Nie powij jednak dzidziusia przedwcześnie, popracuj trochę bo przecież trzeba się dorobić. Pamiętaj jednak aby urodzić dziecko przed 30-stką. Pierwsze oczywiście. Pewnie nie raz i nie dwa obiły ci się o uszy te dobre rady. To schemat który trzeba powielić, by sprostać oczekiwaniom społeczeństwa i rodziny.

W tym schemacie rodzisz jedno dziecko. Tak mniej więcej gdy skończy ono rok, półtora ciocie, koleżanki, współpracownicy będę pytać cię kiedy drugie? Jeśli już urodzisz drugie, dopełnisz schematu rodziny 2+2, usatysfakcjonujesz rodzinę i koleżeństwo.

Gdy jednak do głowy przyjdzie ci mieć trzecie dziecko, bo twoje i męża serce zapragnie, usłyszysz do zainteresowanych:

-Co, już trzecie!

Ludzie oczekują od ciebie abyś nieustannie wypełniała czyjeś plany a  jeśli się z nich wyłamiesz doznają szoku. Ja zaś mówię Ci dziś, że nie wszystko w życiu da się zaplanować, poprowadzić według schematu i żyć tak jak oczekują inni. Sama tego doświadczyłam. Nie urodziłam dziecka przed trzydziestką. Chciałam, moje serce bardzo pragnęło być sercem matczynym już w wieku dwudziestu kilku lat. Ale się nie dało. Dało się później i dziękuję za to Bogu każdego dnia. Za największy owoc mojego małżeństwa.

 

Inny przykład? Mam taką niesamowitą koleżankę. Już nie raz pisałam o niej na blogu bo w jej towarzystwie kwitnę. Wykształciła się, pragnęła spotkać odpowiedniego człowieka i założyć rodzinę. Problem polegał na tym, że ona długo nikogo sensowego nie mogła znaleźć. Spotkała mężczyznę swego życia w wieku 34 lat. Ktoś by powiedział, że późno. Ona jednak zrealizowała marzenie o rodzinie i przed czterdziestką powiła czwórkę dzieci. Jest teraz szczęśliwą matką a przy tym wygląda jak milion dolarów. Teraz śmieje się ze schematu pt.  musisz urodzić dziecko przed 30-stką.

Wiek nie jest ograniczeniem

Aby nie było jednak tylko rodzinie. Na pewno słyszałaś o Ewie Woydyłło. Jedna z najbardziej znanych i najlepszych polskich psycholożek. Mieszkała w USA z mężem przez kilka lat. Była znudzoną emigrantką i żoną mężczyzny, który robił amerykańską karierę naukową. W końcu powiedziała: „BASTA! Wracamy do Polski bo ja też muszę się rozwijać.” Wylądowała więc Ewa Woydyłło-Osiatyńska w kraju nad Wisłą i poszła na psychologię w wieku 42 lat. Tak się zapędziła w tej nauce, że zdążyła jeszcze zrobić doktorat.

Widzisz to? Ona przesiąkła amerykańskim spojrzeniem na świat. Tam nie ma ograniczeń wiekowych. Dlatego bracia Richard and Maurice McDonald, po serii niepowodzeń w interesach, wystartowali z hitową restauracją dopiero gdy mieli już skończone 50 lat.

Młodzi duchem

Wiek nie jest ograniczeniem.  The sky is the limit only! Czasem ciało bywa tylko ograniczeniem, ale ogrywa się je hartem ducha. Pamiętam nie raz i nie dwa gdy Jan Paweł II przyjeżdżał do Polski i gawędząc z młodymi ludźmi mówił, że jest młodszy duchem aniżeli ciałem.

Wierz mi. Nawet gdy nie znalazłaś jeszcze swojej drugiej połowy albo gdy nie jesteś przekonana co do wybory swojej ścieżki zawodowej, przyjdzie taki czas, że łuski ci z oczu opadną i znajdziesz się tam gdzie powinnaś być. Trzeba będzie tylko nieco o to zawalczyć. Ja walczyłam, w sprawie która wydawała mi się kiedyś niemożliwa. Walczyłam o moje największe marzenie. Wygrałam! Jestem mądrzejsza o tę lekcję, że nie wszystko w życiu da się zaplanować co do dnia i godziny. 

Mam nadzieję, iż spodobał Ci się ten wpis. Jeśli chcesz mieć ze mną bardziej osobisty kontakt, możesz pozostać ze mną w bliższym kontakcie. Wyślę Ci od siebie  co jakiś czas mój sielski list, który Cię zmotywuje  do działania ale i da do myślenia. Chcesz być ze mną w kontakcie? Bo ja bardzo, z Tobą moja Droga Czytelniczko. Wystarczy, że klikniesz niżej. Czeka tam też na Ciebie prezent ⬇⬇⬇

TAK, ZAPISUJĘ SIĘ

polub stronę CzasNaZiemi na Facebooku, jest tam sporo wartościowej treści o relacjach
– pooglądaj Instagrama przenieś się w mój świat dobrych relacji – nieskończony zbiór moich chwil szczęścia dnia (nie)codziennego!

You Might Also Like

Dziecko to też człowiek, więc okaż mu szacunek

Jak oni to robią, że udaje im się pogodzić karierę zawodową i życie rodzinne?

Minimalizm w relacjach to porażka