Synku upragniony, wyczekany, wytęskniony potokiem łez i westchnień ku górze. Jesteś z nami już ponad dwa lata. Dwa cudowne lata, które przeleciały niczym chmurka na błękitnym niebie. A ja pamiętam jakby to było wczoraj. W grudniu 2015 dostałam życie na nowo. Zawsze chciałam być mamą. Zawsze chciałam być żoną i wiedziałam, iż jestem stworzona do tych ról. Choć może nie umiałam gotować tak, że podniebienie jest w stanie ekstazy a nozdrza  ...