Ojciec Walery nie od zawsze był przeciwny Social Mediom, jednakże z wiekiem coraz bardziej radykalizował się w tej kwestii. Z wiekiem coraz częściej powracało, wybijając go z błogiej zadumy, wspomnienie owego listopadowego pogrzebu.  Pamiętał, że ten listopadowy dzień od początku układał się jakoś nie tak… Ojciec Walery wyszedł wtedy ze świątyni aby odprowadzić zmarłego w jego ostatniej drodze. Tuż za progiem uderzył go w twarz lodowaty  ...