Nie wiem, doprawdy nie wiem skąd się bierze to straszenie macierzyństwem? Życzliwi może mówili Ci jak byłaś w ciąży, albo sugerowali jeszcze zanim znalazłaś się w stanie błogosławionym, że:  jak urodzisz dziecko, to wszystko Ci się skończy…, jak urodzisz dziecko, to będziesz chodzić w okresie urlopu macierzyńskiego w powyciąganych dresach i z tłustymi włosami…,  jak urodzisz dziecko, to skończy się Twoje małżeństwo i życie  ...