Na początku każdego roku do kin wchodzą najlepsze filmy. Moje serce w styczniu zdobyła produkcja „Moje córki krowy” Od kilku dni łaskawie panuje nam luty a styczeń 2016 r., dość mroźny, odszedł w niebyt. Dla mnie długie zimowe wieczory wcale nie były nieprzyjemne. Wykorzystałam ten czas dogłębnie, grzejąc się w fotelach sal kinowych. Zobaczyłam w ten sposób, aż osiem umilaczy czasu. Styczeń jak wiadomo obfituje w ciekawe premiery  ...