Współcześni rodzice synów wychowują na Piotrusiów Panów Nie jestem psychologiem. Żeby było jasne. Temat a raczej zjawisko, które chcę opisać, rozkładam na czynniki pierwsze bazując na moim życiowym doświadczeniu. Otóż od dłuższego czasu zastanawiam się skąd wokół mnie tylu niedojrzałych życiowo mężczyzn. Takich co to niby wiedzą czego chcą w życiu zawodowym. W pracy  odnoszą sukcesy, pną się po szczeblach kariery korporacyjnej, ale już w  ...